Droga Rodzino Profesora, Przyjaciele, Szanowni Państwo
Dostępuję zaszczytu żegnania prof. Wojciecha Suchorzewskiego, podziękowania Mu z tego miejsca za Jego przyjaźń i życzliwość.
Spotkaliśmy się przed blisko 70-laty, gdy razem przystąpiliśmy do konkursu na pracę naukową dotyczącą polskiego wkładu w kulturę Odrodzenia. Byliśmy studentami Wydziału Komunikacji Politechniki Warszawskiej ale Wojtek był już także asystentem w Katedrze Mechaniki Technicznej. Nasza praca o pierwszym stałym moście przez Wisłę w Warszawie została nagrodzona; jednak nie ta nagroda a spotkanie z Wojtkiem było dla mnie darem od losu. Wojtek zaimponował mi swoją błyskotliwą inteligencją, przenikliwością i logiką myślenia. Mój podziw budziło też to jak świetnie łączył pracę i studia na uczelni z rolą Ojca i Męża w swoim studenckim małżeństwie. Nie mogłem jednak nawet przeczuwać, że zadzierzgnięta wówczas przyjaźń będzie istotnie wpływać na moje losy.
Po studiach obu nas pasjonowało dostosowywanie polskich miast do zbliżającej się masowej motoryzacji. Wojtek stworzył w warszawskim Biurze Studiów i Projektów Komunikacji Miejskiej najlepszy chyba wówczas w kraju ośrodek planowania układów komunikacyjnych. Był jego mózgiem i siłą napędową, wspaniałym, darzonym sympatią i szacunkiem liderem. Wciągnął mnie do pracy w tym Biurze, w którym (w kolejnych jego instytucjonalnych formach) przeszła większość mojego zawodowego życia.
Wojtek, inżynier komunikacji i pionier inżynierii ruchu w Polsce, okazał się również wspaniałym urbanistą. Postrzegał miasta jako złożone systemy a planowanie ich zagospodarowania przestrzennego i planowanie transportu miejskiego uważał za dwie strony tego samego problemu. Przekonany do potrzeby budowy interdyscyplinarnego warsztatu urbanistycznego stał się jednym z głównych twórców metody „optymalizacji warszawskiej”, jednego z największych osiągnięć polskiej myśli urbanistycznej. Wykorzystano ją m.in. w tworzonej w Warszawie koncepcji odbudowy macedońskiej stolicy Skopje. Wojtek wniósł wielki wkład w tą koncepcję ale zrezygnował z pracy w polskiej ekipie w Skopje. Przełożył nad nią wyjazd na przyznane mu niezwykle wówczas rzadkie stypendium na studia w Stanach Zjednoczonych. Stałem się beneficjentem tego wyboru dowodzącego Jego życiowej mądrości. Zastępując Go w Skopje rozpocząłem tam swoją wieloletnią pracę w projektach ONZ.
W latach 80-tych ubiegłego wieku, Wojtek ceniony już w kraju i świecie ekspert w dziedzinie transportu i profesor Politechniki Warszawskiej podjął pracę w Centrum Narodów Zjednoczonych ds. Osiedli Ludzkich Habitat. Opracował tam dokument: Strategie Transportowe dla Osiedli Ludzkich w Rozwijających się Krajach. Wyraził w nim, lata przed słynnym raportem ONZ: Nasza wspólna przyszłość, ideę zrównoważonego rozwoju transportu w społecznym, środowiskowym i gospodarczym wymiarze, z silnym akcentem na osiąganie celu jakim jest społeczny dobrostan. Z rekomendacji Wojtka mogłem w Habitacie na jego miejscu starać się o realizację tej idei.
Kończąc swą wspomnieniową wypowiedź nie mogę pominąć bardzo osobistego wątku. Cmentarz Powązkowski na który dziś odprowadzimy Wojtka to szczególne miejsce w moich z Nim kontaktach. Nierzadko spotykaliśmy się tam przy położonych niedaleko od siebie grobach Jego i mojej żony. Wojtek zwykł odwiedzać oba. Był przy nich jeszcze 2-go września. Gdy dwa dni później zadzwoniłem do Niego wieczorem chcąc wyrazić wdzięczność za zapalenie światła na grobie mojej żony powiedział, że jest na SOR w bielańskim szpitalu. Odwiedziłem go tam ostatni raz w końcu października. Siedział, rozmawiał i uśmiechał się. Ten uśmiech utwierdzał nadzieję, że wraca do zdrowia. Dziś pozostał mi tylko smutek i wdzięczność za to kim był w moim życiu.
Stanisław Furman, Cmentarz Powązkowski 21. 11. 2022
Dodaj komentarz